Polskie Stowarzyszenie Kiteboardingu

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Start Aktualności Marek Rowiński Junior wraca do Cabrinha

Marek Rowiński Junior wraca do Cabrinha

Drukuj PDF

Zima to dobry okres na podjęcie kardynalnych decyzji dotyczących sprzętu. Marek po 4 latach wraca do Cabrinhy! Zapraszamy do przeczytania komentarza Łukasza Końskiego dystrybutora sprzętu Cabrinha na Polskę - 24surf.pl:

Witamy Marka Rowińskiego Juniora w teamie Cabrinha Polska!
Swoje pierwsze kroki  na kitesurfingu Marek stawiał na legendarnym latawcu Cabrinha Crossbow. Później, na początku swojej zawodniczej kariery pierwsze handle passy robił na modelu Switchblade. Po dłuższym rozstaniu Mareczek wraca w nasze szeregi i będzie kolejnym riderem potwierdzającym, i „wyjaśniającym na spotach”, że nowy latawiec Cabrinha Chaos spełnia wygórowane oczekiwania młodych, radykalnych, pokazujących dobry New School Style zawodników.
W sezonie 2013 Marek będzie reprezentował firmę Cabrinha na zawodach w Polsce i na świecie, a podczas treningów i luźnych sesji, wszystkim chętnym udostępni sprzęt do darmowego przetestowania.
Jesteśmy bardzo dumni, że ten czołowy przedstawiciel polskiej sceny Kite Freestyle pokaże nam swój piękny, lekki styl na naszych latawcyach. Cabrinha Boy, to będzie Twój sezon!

Komentarz Marka poniżej...

Już od początku tego sezonu wiedziałem, że będę musiał przesiąść się na inne latawce. Po 4 latach pływania na flexach miałem już dużo przyzwyczajeń i bardzo wybrednie podszedłem do tematu. Testowałem mnóstwo firm ale ostatecznie i też całkiem przez przypadek wpadł mi w ręce nowy Chaos od Cabrinhy. Jakoś we wrześniu byłem na Helu trochę popływać i akurat dostałem go na dobrze już znanej „polance” na Małym Morzu. Kajt jest naprawdę niesamowity i już od pierwszych halsów wszystko mi w nim leżało.

W tym roku widać, że Cabrinha skupiła się na detalu, a ze współpracy z Rondiną zrodziło się ich nowe dziecko do Freestyle - Chaos. Nie będę tu opisywał jego wszystkich bajerów, bo co tym udowodnię? Liczy się na co pozwoli mi na wodzie, a po wrześniowych testach jestem pod wielkim wrażeniem. Takiego latawca Cabrinha jeszcze nie miała! Poza tym projektanci popisali się naprawdę z barem i po raz pierwszy w życiu nie widzę sensu na robienie własnych przeróbek, jest idealny. Latawce czekają na mnie w domu także nie mogę doczekać się już jakiegoś wyjazdu.

Z drugiej strony historia zatoczyła koło i znowu będę współpracował z Koniem z czego się bardzo cieszę. Łukasz był pierwszą osobą, którą poznałem z tego „kajtowego świata” i to właśnie on oglądał moje pierwsze podskoki na początku 2006. Później wprowadzał mnie w pierwsze tricki i czasami nie mogłem uwierzyć co pokazywał na wodzie. Teraz pływam już siódmy sezon i dużo się w międzyczasie pozmieniało. Koniu zaczął surfować, a ja czasami mam problemy z wytłumaczeniem ludziom co właśnie wylądowałem na sesyjce.

Moje plany na 2013 jeszcze nie są do końca ułożone, ale na pewno będzie to zrobienie porządków na polskim podwórku i nakręcenie więcej dobrego materiału. Poza tym zaliczę kilka szybkich wyjazdów i już od wiosny będziecie widzieć mnie w Rewie, bo jestem teraz studentem w Gdańsku, więc będę musiał wykorzystać każdą wolną chwilę na pływanie.

 

 

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować.

Logowanie

Gościmy

Naszą witrynę przegląda teraz 368 gości